Magnetowidy

Zanim pojawiły się magnetowidy, były projektory filmowe i ekrany. Wielu z nas pewnie jeszcze pamięta, jak nauczyciel podczas lekcji rozwijał ekran, aby wyświetlić film o motylkach, albo jak tata rozwieszał na ścianie prześcieradło, chcąc pochwalić się gościom wakacjami nad morzem. A kiedy seans już się zaczął, w projektorze akurat przepalała się żarówka... Tamte czasy miały jednak pewną zaletę ekran był lekki i cienki. Można go było zrolować i schować do przenośnej tuby. W porównaniu z ciężkimi, energożernymi telewizorami i monitorami komputerowymi wywołuje więcej niż nostalgię. Czy wczorajszą wygodę da się pożenić z dzisiejszą technologią? Odpowiedź brzmi: tak za sprawą organicznych materiałów świecących, dzięki którym elektroniczne wyświetlacze staną się bardziej poręczne. Użycie związków organicznych, w porównaniu z układami na ciekłych kryształach, pozwala zwiększyć jasność świecenia, zaoszczędzić energię i uprościć proces produkcji, a więc obniżyć koszty.